Geoblog.pl    malisz    Podróże    Rowerem przez Hiszpanię 2016    Dzień pierwszy: Barcelona (16 km)
Zwiń mapę
2016
30
sie

Dzień pierwszy: Barcelona (16 km)

 
Hiszpania
Hiszpania, Barcelona
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 0 km
 
To był długi dzień. Po pierwsze: zaczął się wczoraj wraz z wylotem z Pyrzowic, więc siłą rzeczy przybrał kilka godzin nim się na dobre zaczął. Po przylocie kilka standardów: odbieranie bagażu i skręcanie roweru do kupy. Z rowerem leciałem drugi raz, więc jako stary wyjadacz udzielę Ci dobrej rady: jeśli nadasz rower do bagażu jako sprzęt sportowy i zamiast przyjąć Ci go przy odprawie wraz z innym bagażem musisz się z nim bujać do innego miejsca, to po przylocie dowiedz się od razu w najbliższym punkcie informacyjnym gdzie wydają bagaż ponadwymiarowy, leć po swoją normalną torbę, a potem w te pędy po rower, bo wyjedzie na platformie, czy tam będziesz, czy nie. Nauczony też doświadczeniem radzę spokojnie poskładać rower przed opuszczeniem terminalu, nikt nie będzie Ci przeszkadzał i jest o niebo wygodniej.
Dwie godziny po przylocie byłem gotów na pierwszą podróż po Katalonii: 15 km z lotniska do hostelu. Ponoć pierwsze wrażenie jest najważniejsze, a to naprawdę dało radę. Zaskoczył mnie widok palm wzdłuż drogi i zapach, który od razu skojarzył mi się z moją kuchenną szufladą z przyprawami. Mimo ciemności, z kilkoma poprawkami trasy, dotarłem w godzinę.
Drugie wrażenie nie jest wcale gorsze. Co prawda skojarzenia co do zapachów mam dziś zupełnie inne, ale za to miasto... spokojnie mógłbym tu mieszkać. To miasto budzi sympatię, nie tylko dzięki zabudowie i aurze, ale i ludzie są tacy trochę jak nasi: może trochę pokrzyczą na natrętnych rowerzystów, ale za chwilkę przy Don Simon zamieniają się w rozmarzonych intrawertyków.
Dzień podzieliłem z góry na trzy części. W pierwszej zrobiłem drobne zakupy na dalszą część wyprawy: makarony i takie tam. Był kłopot ze znalezieniem gazu do nakręcanych kuchenek, kupiłem wreszcie w Decathlon, ale mieli tylko małe po 230g – na 450-tki musiałbym czekać do końca września. Warto wziąć to pod uwagę planując taki zakup w sezonie.
Druga część to trzygodzinny bike tour w towarzystwie 7 młodych londynek i przewodnika. Bardzo dobry sposób na poznanie miasta i ocenienie jego topografii, a przy okazji szansa na poznanie kilku ciekawostek wprost od rodowitego katalończyka z poczuciem humoru.
Część trzecia, wieczorna, to już samotne obserwowanie zachodu słońca w porcie przy kuflu i tapas, a potem spacer uliczkami bez celu, aż do 23-ej. Barcelona jest wspaniała, trzeba tu być i trzeba będzie tu wracać. Ja wracam tu za miesiąc, wtedy napiszę o niej znacznie więcej, będzie to meta tej podróży.
A teraz szczegóły:
Podróż WizzAir do Barcelony z Pyrzowic to niewiele ponad 500 zł, wliczając w to rower (132 zł) i ponadwymiarowy (32 kg) bagaż. Tym razem rower spakowałem do torby Zator XL, i na razie dała radę bez zarzutu. Mam nadzieję, że warto będzie taszczyć te dodatkowe 3 kg, bo nie mam gdzie jej tu przechować.
Kategorycznie odradzam spanie w Hostal Abrevadero przy Carer di Vila i Vila. Ma poważną zaletę, że jest w centrum, ale poza tym jest koszmarny. Nawet jeśli nie traficie na pokój obok szybu windy, to i tak przyjdzie Wam słuchać całą noc każdego spuszczenia wody na wyższych piętrach. Do tego brak klimatyzacji i wentylacji oraz okno z widokiem na szyb nie dają szans nawet na odrobinę powietrza. Jest duszno, parno i głośno, a przez pół nocy za ścianą ktoś zwracał coś, co pieczołowicie wcześniej pochłaniał.
Polecam za to The Original Free Barcelona Bike Tour, warto wcześniej zrobić rezerwację przez stronę www.
Jako miesięczny dostęp do Internetu zdecydowałem się na kartę Mundo z Orange: 4GB na 30 dni za 20 euro. Trzeba się tylko przygotować na godzinę czekania w kolejce, zupełnie jak u nas.
Dobranoc i do jutra.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (8)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (2)
DODAJ KOMENTARZ
onewayticket
onewayticket - 2016-09-01 04:40
Przydatne porady.Dziekuje w imieniu innych rowerzystow i zycze milego pedalowania!
 
BPE
BPE - 2016-09-19 09:39
super wyprawa - podziwiam za wytrwałość......
 
 
malisz
Paweł Maliszewski
zwiedził 2.5% świata (5 państw)
Zasoby: 50 wpisów50 69 komentarzy69 181 zdjęć181 0 plików multimedialnych0
 
Moje podróże
30.08.2016 - 29.09.2016
 
 
11.08.2014 - 26.08.2014